„Niemowlę w obliczu depresji poporodowej matki” – Monika Jerzyk

Ewolucyjnie tak to już jest, że noworodek – dziecko ludzkie wymaga opieki i
wsparcia najdłużej ze wszystkich ssaków. Niemowlę nie istnieje bez matki –
Donald Winnicott. A jedynie fizyczna jej obecność jest dalece niewystarczająca
do tworzenia więzi i ufnego przywiązania, czyli właściwie do przetrwania “w
jednym kawałku”, ze spójnym Self


Wyzwania przed, którymi stają współczesne rodziny sprawiają, że zjawisko
depresji poporodowej staje się coraz bardziej powszechne, dotyczy nawet
między 13, a 30 procent kobiet i 10 procent mężczyzn. Nieobecność depresji w
społecznościach tradycyjnych pozwala wiązać depresję poporodową ze
specyfiką funkcjonowania społeczeństw w krajach wysoko rozwinętych:
oddalenie od rodzin pochodzenia, rodziny nuklearne, nieadekwatny przekaz
społeczny dotyczący rodzicielstwa połączony z nadmiarowymi wymaganiami,
szczególnie wobec matek.


Zaburzenia depresyjne wpływają na obszar relacji matki samej ze sobą, relacji
matki z otoczeniem, jak również na jej relację z niemowlęciem. Depresja
poporodowa matki pozostaje w ścisłym związku z tworzącą się więzią z
dzieckiem.


Wczesne interakcje z matką mają fundamentalne znaczenie dla rozwoju
niemowlęcia. W niemowlęctwie, w okresie już do 12 miesiąca życia, kształtują
się strategie przywiązaniowe (tu można zrobić odnośnik do artykułu Kasi M o
przywiązaniu), które stanowią matrycę do dorosłych relacji i związków. To
jakiej jakości opieki i interakcji doświadcza niemowlę wpływa też na jego obraz
siebie w przyszłości, a co się z tym wiąże, na adekwatne, bądź też nie, poczucie
własnej wartości. Wczesna opieka rodzicielska ma także znaczenie dla obrazu
świata jaki towarzyszyć będzie dziecku na kolejnych etapach życia, również w
dorosłości.


Kondycja psychofizyczna matki ma wpływ na jakość opieki, którą ona
sprawuje. W sprzyjających warunkach matka rejestruje stany afektywne dziecka
i odzwierciedla je. Istotne jest aby to odzwierciedlenie było niezwłoczne,
zgodne z przeżyciem niemowlęcia oraz przetworzone przez jej umysł, tak aby
niemowlę mogło je odróżnić od swojego przeżycia. Czyli mama zauważa przestrach u dziecka, natychmiast na niego odpowiada, ale dodając do tego swoje poczucie kontroli.

Matka w doświadczeniu depresji, przytłoczona własnym cierpieniem, pomimo
chęci zaangażowania się i zrozumienia dla znaczenia jej relacji z dzieckiem
może nie dostrajać się niedostatecznie dobrze do swojego niemowlęcia i być
niewystarczająco nieresponsywna. Jej reakcje w stosunku do dziecka mogą być
opóźnione w czasie i nieadekwatne w wyniku niemożności spontanicznego,
elastycznego odczytywania potrzeb i intencji niemowlęcia. Dlatego tak ważne
jest wsparcie najbliższego otoczenia i/lub pomoc terapeutyczna dla rodziców na
wczesnym etapie rodzicielstwa, w depresji poporodowej. W myśl słów Salmy
Feiberg, nieżyjącej już psychoanalityczki „Jeśli ktoś usłyszy płacz matki, ona
sama utuli swoje dziecko”.

Badania Cohna i in. (1990) ukazują, iż matki z depresja poporodową:

  • oferują niewiele pozytywnych interakcji.
  • są obojętne i oderwane od rzeczywiści przez ok. 40% czasu.
  • bywają rozłoszczone, nachalne i szorstkie.

Noworodek w obliczu emocjonalnie nieobecnej, przerażonej lub przerażającej
matki pozostaje sam na sam ze swoim lękiem, przeżyciem nie do strawienia.
Matka stanowi niejako pierwowzór lustra, w którym dziecko może się przejrzeć.
Dziecko w oczach matki doświadczającej depresji nie widzi swojego odbicia,
swoich emocji, swoich stanów psychicznych. Widzi tylko matkę i jej uczucia,
które są dla niego przytłaczające. Takie dziecko uczy się dostrajać do matki, co
niekorzystnie wpływa na jego rozwój.

Depresja poporodowa matki nigdy nie jest zawiniona. Może jednak być
powiązana z jakością opieki jakiej doznawała w dzieciństwie, a doświadczenie
to stanowić przekaz transgeneracyjny w rodzinie. Ciąża i okres połogu ożywiają
wiele trudnych wspomnień, nieobecnych wcześniej w świadomości matki. To
szczególny czas wymagający profesjonalnego zaopiekowania.

Badania prowadzone w tym obszarze ukazują, że zmiany osiągane w wyniku
psychoterapii indywidualnej podejmowanej przez matki, nie uwidaczniają się w
interakcjach z niemowlęciem. W obliczu tych wszystkich informacji istotne jest
aby wsparcie terapeutyczne dla mam w doświadczeniu depresji obejmowało
także terapię relacji rodzic – niemowlę. Wspólne sesje terapeutyczne (jeśli to
możliwe również z ojcem) pozwalają na przyglądanie się wymianom pomiędzy
niemowlęciem, a mamą. Terapeuta pomaga interpretować sygnały płynące od
dziecka. Dostraja się do matki. Tworzy przestrzeń do wypowiadania tego co
trudne. Widzi ją z całym dźwiganym ciężarem, „słyszy jej płacz”, dzięki czemu
ona może zobaczyć swoje niemowlę. Ten sposób pracy daje szansę na
budowanie bezpiecznego przywiązania i tworzenie pomyślnych ścieżek
dalszego rozwoju niemowlęcia i jego więzi z rodzicami.


Literatura
Tessa Baradon i współautorzy, Psychoanalityczna terapia rodzic – niemowlę
Donald Winnicott, Dom jest punktem wyjścia
Raphael Leff, Ciąża kulisy wewnętrznego świata
Ch. Conaboy, Mózg rodzica. Jak neuronauka na nowo pisze historię rodzicielstwa
L. Eliot, Co tam się dzieje? Jak rozwija się mózg i umysł w pierwszych pięciu latach życia
S. Gerhardt, Znaczenie miłości. Jak uczucia wpływają na rozwój mózgu
Chrzan – Dętkoś M. i współautorki, Uwarunkowania i konsekwencje depresji poporodowej,
Psychoterapia, 2 (161)
Chrzan – Dętkoś M., Depresja matki w doświadczeniu jej dziecka. Studia przypadków,
Psychoterapia, 3 (186)
J.Fejfer-Szpytko, J.Włodarczyk, M.Trąbińska-Haduch, Rozpoznanie sytuacji matek małych
dzieci w temacie depresji poporodowej i zaburzeń nastroju, Dziecko krzywdzone, 3 (2016)