Większość rodziców nastolatków zakłada, że wczesnodziecięce skoki rozwojowe i największa niedojrzałość emocjonalna ich latorośli już za nimi. Tymczasem te duże już przecież dzieci zaczynają zachowywać się znowu jak „małe” – wyrażają emocje poprzez tupanie, krzyk, płacz i następujący zaraz po nim wybuch gwałtownego śmiechu, trzaskają drzwiami, ciskają przedmiotami i rzucają wulgaryzmami. Często myślimy ,że to raczej nie powinno być domeną dzieci powyżej 11 r.ż., które są już na tyle duże, że mogą rozmawiać o swoich problemach i przeżyciach i nazywać to, co sprawia im trudności. A jednak TO znowu się dzieje.

Przyczyn w zmianie zachowania i samopoczucia dziecka należy dopatrywać się w przeobrażeniach, jakie następują w mózgu, w jego budowie i funkcjonowaniu w okresie dorastania.

Z doświadczeń naukowców nad badaniami nad mózgiem  wynika , że postawy nastolatków nie są skierowane przeciwko dorosłym, a są jedynie wynikiem zmian zachodzących w ich organizmach. Różne zachowania i reakcje nie są też jednostką chorobową. Czas dorastania to czas porządkowania ważnych obszarów mózgu i korelowania ich ze sobą nawzajem. U dorosłych połączenia  w części mózgu odpowiedzialnej za kontrolowanie impulsów, odporność na frustrację, zdolność oceny skutków własnych działań czy przejmowanie odpowiedzialności są już stabilne i wykształcone.

Jedną z ważniejszych przyczyn trudności w kontaktach z nastolatkami jest niezrozumienie ich zachowań oraz poczucie braku akceptacji dla zmian, jakie zachodzą w ich wyglądzie i zachowaniu. Etap “burzy i naporu” jest mu bardzo potrzebny po to, by mógł dojrzeć i stać się silny na przyszłość. Tylko od nas zależy, czy stworzymy młodym ludziom bezpieczną ku temu przestrzeń. Jako dorośli często pragniemy uchronić dzieci przed tym, czego sami doświadczyliśmy w okresie swojego dorastania. Doskonale wiemy i zauważamy, że pewne pomysły nie najlepiej się sprawdzają, a określone problemy można rozwiązać inaczej. Zdrowy nastolatek nie przyjmie jednak za pewne zdania dorosłego, nawet jeśli może mu to zaoszczędzić nieudanych prób, niebezpiecznych błędów czy trudnych emocji. Aby mógł on optymalnie (dla siebie) się rozwinąć, potrzebuje działać, sam zdobywać różne doświadczenia, analizować paradygmaty, wyciągać wnioski i weryfikować swoje przekonania. To, czego młody człowiek właśnie doznaje, pozwala mu uczyć się nowych rzeczy i nabywać umiejętności oraz cech, które          z powodzeniem będzie mógł wykorzystywać przez całe swoje życie.

Powinniśmy uświadamiać naszym nastolatkom, że są ważne. Niewiele z nich ma tę pewność. Wielka szkoda, ponieważ działa ona na nasze dzieci wręcz magicznie. Możemy je przekonać o ich wyjątkowości tylko za pomocą okazywanego im zainteresowania. Ma to zasadnicze znaczenie dla ich samooceny i w dużym stopniu kształtuje zdolność do utrzymywania stosunków z innymi ludźmi i kochania ich.

Okazywanie zainteresowania nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza jeśli nasze dziecko nie chce komunikacji z nami, co jest typowe dla początkowego i środkowego etapu okresu dojrzewania. Warto pamiętać, że bariera psychologiczna, którą otacza się humorzasty nastolatek, bywa trudna do sforsowania, a on sam potrzebuje dużo czasu, aby trochę ją obniżyć. Ale gdy to w końcu uczyni, jest w stanie dobrze porozumieć się z nami i podzielić się tym, co naprawdę go nurtuje. A więc potrzebuje czasu .

Nastolatki na pewno chcą rozmawiać o ważnych dla siebie sprawach , ale obawiają się najbardziej ,że  ujawnienie ich najskrytszych uczuć wywoła nieodpowiednią reakcję rodziców. Na pewno nie innego zdania, lecz gniewu, dezaprobaty, wyszydzania lub odrzucenia. Stosują wtedy nieświadomie lub świadomie pewien chwyt ,który  daje im niezbędne poczucie bezpieczeństwa, ponieważ dzięki niemu mogą uciec, jeśli poczują się w jakiś sposób zagrożeni. Czasem nastolatek pragnie przedyskutować z rodzicem jakiś problem, ale nie potrafi zainicjować takiej rozmowy. Zdarza się, że w takim wypadku posługuje się sygnałami, które mogą przybierać różne formy. Nastolatek, który chce porozmawiać, lecz nie potrafi tego zrobić, może zacząć od czegoś zupełnie innego niż to, co naprawdę go nurtuje. Na przykład, zadaje pytanie na temat pracy domowej. Pyta rodziców o co całkiem inna sprawę niż chciał , na przykład  rzuca uwagę dotyczącą swojego dnia w szkole. Rodzice muszą być wyczuleni na takie z pozoru nic nie znaczące lub niezrozumiałe odezwania. W rzeczywistości bowiem są one  prośbą nastolatka o poświęcenie mu uwagi. Czasami próbuje  wyczuć dorosłych ,delikatnie sprawdzając, w jakim są nastroju, i czy bezpiecznie prowokować ich do rozmowy o kłopotliwej dla niego sprawie.
Innym razem może chcieć przetestować nasze opanowanie, mówiąc coś, co prawdopodobnie rodziców zdenerwuje lub przynajmniej zirytuje. To doskonały sposób, żeby się przekonać, czy może im zaufać i zwierzyć się z problemu, który go rzeczywiście absorbuje. Jeżeli dorośli zareagują  emocjonalnym wybuchem, zwłaszcza gniewem lub krytyką, nastolatek uzna, że podobnie zareagują na jego problem.

A więc i w tym wypadku warto zachować spokój i panować nad sobą. Im więcej okażemy opanowania, tym bardziej otwarty i szczery wobec nas będzie nastolatek.
Takie okazje są po prostu bezcenne. Jeżeli się je przegapi i pozamykamy przed naszym dzieckiem drzwi, to poczuje się ono odrzucone. Natomiast jeśli zachowamy czujność              i zauważymy te subtelne podchody, to możemy odpowiednio zareagować i pomóc mu. Będzie to również przekonujący dowód, że je kochamy i umiemy wyczuć jego potrzeby.

Nastolatek w okresie dojrzewania ma trzy główne zadania do wykonania:-uniezależnić się emocjonalnie od rodziców – stąd walka o swoje prawa, podkreślanie swojej niezależności i bunt na wszelkie ograniczenia;  -zbudować swoją tożsamość – wyrazem poszukiwania swojej tożsamości są m.in. eksperymenty z ubiorem, przynależność do subkultur młodzieżowych, są to poszukiwania często wiążące się z dużą dynamiką zmian;-stworzyć nowe bliskie relacje z osobami spoza najbliżej rodziny – dlatego nastolatek oddala się od rodziców w kierunku rówieśników, a ich opinia staje się dla niego priorytetem.

Tak jak pozostałe okresy rozwojowe , ten też minie… Aby zobaczył świat dojrzalszym okiem nastolatek musi przeorganizować dotychczasowy sposób myślenia. Przez jakiś czas  będzie balansował na continuum dziecko-dorosły, wybierając zależnie od sytuacji jak chce być traktowany. Nie oczekujmy ,że jeśli będzie chciał przywilejów dorosłego to przyjmie też jego obowiązki. Nic z tych rzeczy nastolatek jest tak skoncentrowany na sobie i swoich potrzebach, ze nie widzi innych, na ten moment tylko on się liczy. Dlatego też tak dotkliwie przeżywa wszystkie porażki, a każdą ingerencję dorosłego uznaje za zamach na jego niezależność.

Nastolatek w jednej chwili może mieć spadek nastroju po czym po telefonie sympatii być najszczęśliwszą osoba na świecie. Należy pamiętać że nastolatki rozwojowo w tym okresie cechuje niska samoocena. Ich ciało gwałtownie się zmienia, albo co gorsza nie zmienia się tak jak innych, obie sytuacje bywają przyczyną ogromnej frustracji. W tym czasie nie wskazane jest wytykanie lub co gorsza wyśmiewanie się z wyglądu nastolatka. W tym okresie nastolatki a także rodzice bardzo często w swoim myśleniu dokonują zniekształceń poznawczych. Polega to na przypisaniu decyzjom rodziców złych intencji i negowanie ich starań, a z kolei „pozytywne” zachowania nastolatka rodzic czasami traktuje jako fałszywe. (na pewno czegoś chce w zamian). Nastolatki dobrze wiedzą gdzie uderzyć aby sprowokować do kłótni lub zmartwić rodzica. W tym okresie lubi zaczepiać. Najczęściej w stronę rodziców :

Ty nigdy na nic mi nie pozwalasz! Nienawidzę Was, Przekleństwa i obelgi słowne, Nie jesteś moja prawdziwą matką,” nie muszę Cię słuchać, „Nienawidzę szkoły, nie idę do niej. Wyjdź z mojego pokoju. „nie ruszaj moich rzeczy, „Zaraz…

Zdarza się , że rodzice nie pozostają długo dłużni nastolatkom i także uderzają w ich czułe punkty. Nastolatki denerwują się gdy rodzice m.in.: robią im wykłady na temat właściwego zachowania; udzielają nieproszeni rad; etykietują : leniwy, darmozjad; przepowiadają przyszłość: jak tak będziesz robić to niczego nie osiągniesz; krytykują zmienność nastrojów    i wahania nastolatka; krytykują wszystko co zrobi.

Ale tak naprawdę ten dzieciak ,który „jedną nogą” jest w świecie dorosłych  przede wszystkim  potrzebuje rodzica, który wesprze go w tym trudnym czasie, którego sam do końca nie rozumie. Gdy dopada go złość to traci kontrolę i używa „dział” najwyższego kalibru – krzyki, groźby, używa  wulgaryzmów ale i płacze, wpada w histerię. Po takim wybuchu nie rzadko sam nie wie skąd ten ładunek emocjonalny się wziął, ochłonąwszy potrafi przeprosić, przyznać, iż powód awantury był nieistotny. W mojej pracy z młodzieżą zawsze kibicuję tym zagubionym dzieciakom . Dlatego też rodzice mogliby potraktować  każdy dzień jak nowy rozdział aby spróbować nie obrażać się na jego zachowanie, nie stosować złośliwości. Na pewno nikt nie lubi być obrażany przez własne dziecko i na to nie należy mieć zgody, natomiast wypominanie tego przez kolejne tygodnie oddala Was od siebie.

Wspierając rodzica w swojej pracy radzę aby mówić  nastolatkowi o swojej miłości, ale nie oczekiwać zawsze od niego wzajemności. On zapewne  kocha rodziców ale to nie jest dla niego moment na deklaracje. Radzę aby spróbować wzmacniać  każde zachowanie pozytywne swojego nastolatka, mówiąc  konkretnie co się w nim  podoba np.”Super, że zaniosłeś pranie do kosza na brudy”, „jesteś punktualnie, dziękuje”.

Starać się od czasu do czasu zrobić ze sobą coś wspólnie , co sprawi przyjemność  – mogą być to zakupy, wypad na rowery, na park linowy czy do kosmetyczki. Pamiętając  tylko, że nastolatek musi uczestniczyć w wyborze aktywności, aby nie poczuł, że jest mu coś narzucane. Warto włączyć nastolatka w podejmowanie decyzji domowych – wspólnie ustalając na czym maja polegać jego obowiązki i  jak na przykład  mają wyglądać przyszłe wakacje.

Ważne aby umawiać się z nastolatkami na konkrety – na przykład „raz dziennie wyjmujesz naczynia ze zmywarki, masz na to czas do 18.00”.  Nie ma co oczekiwać ,ze nastolatek będzie wykonywał swoje obowiązki z zachwytem i zaangażowaniem, raczej trzeba nastawić się  na marudzenie i ciężkie wzdychanie. Jednak gdy wykona obowiązek podziękować  i pochwalić to co udało się zrobić dobrze.

Pamiętać trzeba ,że w tym okresie dla nastolatka rówieśnicy i ich akceptacja są najważniejsi. Stąd ciągła potrzeba kontaktu – spotkania, telefony wiadomości przez smsy czy portale społecznościowe. Zamiast krzyczeć aby np. odłożył telefon, warto zapytać: „to chyba ważna osoba dla Ciebie?”. Być może wtedy będzie dobra okazja aby zaproponować by nastolatek zaprosił znajomych do domu

Zachęcam spróbować zaufać swojemu dziecku. Obiektywnie rodzic nie jest w stanie całkowicie kontrolować poczynań nastolatka. Nie wie z kim wraca ze szkoły i co robi podczas czasu wolnego. Ciągła kontrola nie sprzyja pozytywnej relacji nastolatek-rodzic, dziecko stosuje uniki, kłamstwa i manipulacje aby nie być kontrolowanym. Rodzic czuje się oszukiwany i bezsilny.

Dlatego też od wczesnych lat  warto rozmawiać z dzieckiem, mieć pozwolenie na bycie w jego świecie na tyle ile ono chce. Nastolatek sam zaczyna wyznaczać swoją drogę, w której rodzic może mu towarzyszyć. Towarzyszyć tzn. być obok, bez oceny, bez krytyki, dawać wsparcie.

Pozycje książkowe dla rodziców, po które warto sięgnąć aby rozumieć lepiej swoje dziecko: A.Faber, E.Mazlish „Jak mówić do nastolatków żeby nas słuchały, jak słuchać aby z nami rozmawiały” , Jesper .Juul „Nastolatki. Kiedy kończy się wychowanie” ,  L.Damour „Zaplątane nastolatki. Jak dobrze przeprowadzić córkę z dzieciństwa do dorosłości”, Ross Cambell „Jak kochać nastolatka. Sztuka akceptacji.”