Strach, aby nie zostać zdemaskowanym, i tęsknota, 

Aby zostać poznanym- oto prawdziwy dylemat. 

Philipp Roth 

Związek z drugą osobą kojarzy nam się często z bezgranicznym zaufaniem, chęcią poznania drugiej osoby, możliwością rozmowy z nią na wszystkie tematy. Oczekujemy wzajemnej otwartości. Jednak wiele osób, szczególnie posiadających negatywne, przykre doświadczenia z wcześniejszych relacji zakłada maskę. Kojarzy nam się to często z brakiem zaufania. Czy tak rzeczywiście musi być? Maski służyć mogą jako nasza ochrona przed emocjonalnym zranieniem. Bez nich trudno jest nam doświadczać emocjonalnej bliskości, miłości. Zrozumienie funkcji, jakie pełnią i uczucia z nimi związane pozwolą lepiej poznać naszych partnerów i rodzaj łączących nas relacji. 

Otwartość w związku nie musi opierać się na brutalnym zerwaniu masek. Pozbawieniu drugiej osoby jej intymności i sprawieniu, aby poczuła się bezbronna. Większość ludzi zakłada maski w pracy, na ulicy, przy pełnieniu różnych ról społecznych, w związku, co pozwala im budować własną siłę. Nie ma to nic wspólnego z oszukiwaniem drugiej osoby. Maska może stanowić obraz idealny samego siebie, a tym samym stanowić będzie siłę napędową w dążeniu do obranego wzorca. Zmierzamy tym samym do zintegrowania jej z osobowością np. nie chcąc być taką żoną, jaką była nasza matka pod swoją maską ćwiczymy bycie żoną we własnym wydaniu. 

Ważny jest szacunek dla masek partnera/partnerki, chęć ich poznania i zrozumienia. Każde ich brutalne zerwanie jest jak zadanie rany. Wymaga to od dwóch osób dużego zrozumienia, zapewnienie wzajemnego bezpieczeństwa i akceptacji. Zanim przejdzie nam przez głowę myśl, że chcemy zerwać czyjąś maskę odpowiedzmy sobie na pytanie, czy sami chcielibyśmy zostać pozbawieni swoich. Czy poznanie prawdy o drugim człowieku zawsze musi być nam potrzebne? 

Każdy z nas doświadcza potrzeby bezwarunkowej akceptacji. W obawie przed jej brakiem ze strony innych osób staramy się odkrywać nasze maski stopniowo. Jeśli będziemy mieli stworzone do tego odpowiednie warunki, a nasze odkrywanie siebie spotka się z akceptacją, wówczas będzie nam łatwiej nazwać swoje oczekiwania, potrzeby. Dlatego dla prawidłowej relacji tak ważne jest, aby każda w niej osoba czuła się w niej bezpieczna, znacząca, ceniona, wartościowa, aby każdy w niej mógł być w pełni sobą. Drogą, jaka do tego prowadzi to akceptacja wzajemnie doświadczanych emocji. Osoby z poczuciem

bezpieczeństwa w związku potrafią rozmawiać o tym, jak zachowanie drugiej osoby na nie wpływa bez potrzeby okazywania złości, czy niezadowolenia. Nazywają przeżywane stany emocjonalne czując się zrozumiane przez drugą osobę. Ważne, aby pozbyć się przekonania, że to ta druga strona jest winna sytuacji, jaka panuje w związku. Warto przyjrzeć się wzorcom i schematom wzajemnego funkcjonowania i dążyć do zastąpienia ich takimi, jakie pozwolą każdemu poczuć się bezpiecznie. Dostępność emocjonalna pozwala na stworzenie i utrzymanie satysfakcjonującego związku. Udaje się to dzięki wzajemnej otwartości na poruszanie również tych trudnych tematów bez ucieczki przed nimi. Parom dużo łatwiej jest mówić o emocjach, które są zauważalne. Trudniej jest pokazać swoją bezbronność, mówić o tym co skrywane, bolesne. 

Poczucie zaopiekowania, zrozumienia, otwartość na perspektywę drugiej osoby ułatwia zdejmowanie maski. Pomocne w tym jest również zaufanie, ale nie tylko wobec drugiej osoby, ale też samych siebie, bowiem zapobiega ono niepewności również w związku. Zakładamy, że inni widzą nas tak, jak my widzimy samych siebie. Jeśli dostrzegamy w sobie zatem głównie wady, to podobnie czujemy się odbierani przez partnera. Osoby doświadczające niskiego poczucia własnej wartości z jednej strony chcą być akceptowane, z drugiej strony wątpią, aby w ogóle było to możliwe. W takich sytuacjach często deprecjonują uczucia partnera, utrzymują zatem w związku dystans, obawiają się odrzucenia. Taka sytuacja może prowadzić w wielu przypadkach do samospełniającej się przepowiedni, czyli zniechęcenia partnera do siebie i stwarzać dystans w związku. 

Maski pokazują nam nasze pragnienia, tęsknoty, uczucia, nastroje, oczekiwania, jakie mamy wobec siebie i innych. Ważne, aby w tym procesie pozostać w kontakcie z samym sobą, a na związek patrzeć z perspektywy procesów w nim zachodzących, a nie jedynie cech drugiej osoby. 

Jeśli chcesz, aby twój/twoja partner/partnerka stopniowo zaczęli ściągać maski zapewnij im do tego odpowiednie warunki, których fundamentem będzie zrozumienie, zaufanie, akceptacja. Może to być forma poznania samych siebie, a dla związku stanowić będzie ciekawą przygodę. 

Magdalena Dąbrowska 

Literatura: 

Wolfgang Hantel- Quitmann „Maski w związku i uczucia, jakie się pod nimi kryją”.